Czas biegnie szybciutko. Widać to najbardziej po dzieciach, bo przecież nam - dorosłym - wydaje się, że jesteśmy wciąż tak samo silni i młodzi.
Kacper od ostatniego wpisu na blogu i wyjazdu nad morze, zrobił się, wg nas, bardziej dojrzały. A w czym się to objawia? Otóż.... Po raz pierwszy zauważamy, że potrafi współdziałać w zabawie. Bierze swoje pudło pełne rozmaitych klocków, przynosi do kogoś z domowników i prosi w ten sposób o zabawę. Najlepiej wtedy układać mosty i tunele, pod którymi będą przejeżdżały samochody, traktory i wszystko, co na czterech kółkach się przemieszcza.
Kacper czyta bajki. Ma swoje ulubione:
- Reksio i Cztery Pory Roku
- Tomek i kłótliwe lokomotywy
- Radiowóz policjanta Pawła
- Śmieciarka Jarka
- Helikopter Piotrka
Bierze książkę, podchodzi np. do Mamy i woła "yyyyyyy", wyciągając rękę z książką. Wtedy należy szybko opowiadać, co się dzieje na obrazkach (na pewno nie czytać tekst, bo za wolno to idzie), bo za chwilę przyniesie nową książkę :)
Kiedy odwiedzamy znajomych, którzy również mają dzieci, cieszy się z ich obecności. Co prawda, nie bawią się razem "w dom", ale też nie przeszkadzają sobie wzajemnie. Dotąd Kacper był szczęśliwy na widok innego dziecka, ale po chwili trzeba było być czujnym, by nie przyłożył mu zabawką.
Dużo mówi. Mówi słowa zrozumiałe, dla wszystkich. Są to np. mama, tata, baba, dziadzia. Ale mówi też dużo słów, które rozumiemy tylko my :) Mamy z nim taki ustalony słownik wyrazów obcych :)
I tak np. daaaaa-da (z większym akcentem na pierwsze daaaa) - oznacza Danio. Bo już normalne da-da (z akcentem na drugą sylabę) oznacza, że Kacper chce iść na dwór :)
Ka-ka to książka, Pa-pa (z akcentem na pierwsze Pa) oznacza kupka. Bo oczywiście pa-pa (akcentowane na drugie pa) - to normalne "papa" na pożegnanie.
cia-cia to ciastko, ewentualnie ciasto, to zależy, co jest pod ręką :)
Talka - to Natalka
A Maaaaaaa-ma to Moli - kotek Niani :)
I tak mówi sobie nasz Kacper po swojemu, staramy się uczyć go nowych słów, by coraz mniej było słynnego "yyyyyyy" a coraz więcej takich naszych umownych nazw i zwrotów.
Jedno jest pewne - można się z nim już doskonale porozumieć. Bo czego nie wypowie, to pokaże :)























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz