13 marca 2014

Kacper, wraaacaaaj!!!

Raczkuje, włazi, przewraca się, znów raczkuje, siada, podpiera się, siada, próbuje wstać, wstaje, puszcza się fotela (!), bach na pupę, dalej raczkuje...

...ufff.....








...Ani chwili na moment relaksu, czy kawy, czy napisania maila...

...zaraz podpełznie do kominka, gdzie są śliskie płytki i granitowy stopień i na pewno wybije tych kilka zębów, które się pojawiły... Albo podpełznie do stolika i pozrzuca wszystko, co się na nim znajduje...albo wyrwie wszystkie kwiaty z donicy lub potłucze babci anioły...







...Kacper stóóójjj!!!!

...Rety...trzeba znów kupić zestaw nowych zabawek, bo wszystko takie nudne i znane, i wiadomo już, że klocek ma kręcące kółko a samolot śmigło. Wiadomo przecież, że do wesołego garnuszka wkłada się klocki wg kształtu, że większość grzechotek tylko grzechocze i nic więcej a gryzaki to wogóle dla noworodków chyba są, nie dla starszaków...












...Kacper nie bierz kabla do buzi!!!

...Laptop nie może być na widoku, bo będzie tonął w ślinie. Pilotów też się nie da naprawić, jeśli zostaną ufajdane resztkami biszkopta. W ostateczności zostaje myszka do komputera (ah, czemu on tak uwielbia elektronikę!), ona i tak już jest obśliniona i zepsuta.

Kacperek zjadłby wszystko! 










Rano jemy razem śniadanko, przeważnie kaszka owsiana z jakimś musem z owoców, z małym biszkopcikiem lub kawałkiem bułeczki. Po pierwszym spacerze, ok godziny 12 Kacperek je obiad. Zupka domowej roboty lub, wyjątkowo, słoiczkowa. Ostatnio "pałaszuje" do ostatniej kropli! Przed drugim spacerem, ok. godz. 13 wypija troszkę mleczka. Gdy wróci ze spaceru, zjada deser. Najczęściej kaszka gryczana lub ryż z owocami. Uwielbia jabłka z musem jagodowym czy rozgniecionego banana. Ok. godz. 18 jest czas na małą przekąskę: chrupki kukurydziane, odrobinę chleba, owoc lub biszkopcik, jeśli wcześniej nie jadł. Dzień kończymy tradycyjnie kaszką na mleku z butli :)











Ostatnio budzi się o godzinie 6 rano i ani myśli więcej spać. Ubolewamy, oczywiście, no ale cóż walczyć z jego naturą :) Nie da się! Jego nawyki zmieniają się jak w kalejdoskopie, pewne przyzwyczajenia z wczoraj pojutrze już są zupełnie nieaktualne! Dlatego między innymi nasze życie jest teraz takie urozmaicone :)












A my? Czy mamy chwilę dla siebie? Jest taki moment :) Mniej więcej od godziny 20.30 do 22.00 lub szybciej, jeśli zdecydujemy się położyć wcześniej. Chwila dla rodziców, krótkie rozmowy, więcej ciszy i odpoczynku, relaks i plany na kolejne dni. Oddech. Czasem wyjaśnienie sobie nieporozumień :) W tym codziennym biegu są to niezwykle cenne minuty, by przypomnieć sobie, że jesteśmy nie tylko rodzicami :)






7 marca 2014

Niania :)

W naszym życiu pojawiła się niania.

Pierwsza Pani była przez dwa tygodnie, po czym zrezygnowaliśmy z jej pracy, widząc, że nie daje rady ogarnąć energii Kacpra.

Druga Niania jest obecnie od kilku dni i już podbiła nasze serca, choć Kacper wydaje się być jeszcze nie w pełni przekonany i gdy tylko Mama jest w pobliżu, wyciąga ręce i marudzi "yyyyyyyyyy!!!!!"

Z czasem ją pokocha i będzie ona jego ciocią babcią nianią :)


Kacper ma trzeciego zęba. Tym razem to dolna prawa "dwójka". Noce z tego powodu były przeplatane częstymi pobudkami, w ciągu dnia Kacperuś nie chciał jeść, za to dojadał 2-3 butle w nocy. Płakał, marudził, wkładał do buzi wszystko! Ząb wyszedł, nocki nieco się uspokoiły, ale wydaje nam się, że to tylko chwilowa poprawa, bo ślini się nadal, paluszki w buzi trzyma więc oczekujemy kolejnego wyrzynania. W końcu ma ich wyjść 20 sztuk :) Obecnie wychodzi mu już górna prawa "jedynka".


Kacper raczkuje! Żeby było ciekawiej, jego postęp w poruszaniu się nastąpił w miniony weekend, kiedy to dziadkowie kupili nowy dywan. Śmiga na nim jak perszing! Jednocześnie z raczkowaniem, nauczył się samodzielnie siadać na pupie z podparciem a gdy podraczkuje do fotela, podciąga się samodzielnie na nim i próbuje wstać. Przeważnie udaje mu się to znakomicie, więc wymaga ciągłej asekuracji. Oczywiście, najlepsze to co niedostępne i zakazane, więc najpiękniej raczkuje się w okolice kominka i kwiatów :)






Jak tak dalej pójdzie, za miesiąc stanie na nogi i pójdzie w świat :) Będzie to pierwszy krok w dorosłość :)







Zupka warzywna z króliczkiem, bazylią i natką pietruszki: