30 sierpnia 2013

Nasze małe Wielkie Osiągnięcia!

Każde z nich jest jak zdobycie Mont Everest. Daje tyle radości! Kacper potrafi już tak wiele! Co prawda nie mówi, nie rozróżnia znaczenia słów, ale potrafi ocenić intonację głosu i na widok uśmiechniętej twarzy odpowiada zwykle
uśmiechem od ucha do ucha :)






Rączkami i nóżkami wykonuje jeszcze wiele bezładnych, trzepoczących ruchów, ale od czasu do czasu uchwyci róg koszulki taty czy pociągnie za długie włosy mamy.

Coraz lepiej skupia wzrok! Ciekawie rozgląda się po pokoju i wpatruje się w regularne kształty. I rozbrajająco odprowadza wzrokiem, gdy któreś z nas odchodzi :)






Gdy go położymy na brzuszek, coraz dłużej utrzymuje się stabilnie i ciekawie rozgląda wokoło.

Nadal dużo krzyczy :) Na głód, sen, mokrą pieluchę czy tak po prostu. Ale potrafi też zrobić minę "w podkówkę" i zasygnalizować niepokój czy smutek. Śmiesznie też piszczy i gaworzy po swojemu, jakby chciał skomentować, że akurat ładna pogoda czy ciekawa zabawka. Wyraźnie też daje nam do zrozumienia, że jest baaardzo znudzony naszymi zabawami. Wtedy postękiwania w sekundy potrafią zamienić się w istny ryk :)






Dostał od babci piękną misiową karuzelę z pozytywką, którą powiesiliśmy nad łóżeczkiem. Czasem zostawiamy go na kilka chwil samego i obserwujemy jak bada te nowości :) Początkowo oczywiście najbardziej interesowało go mocowanie samej zabawki a dopiero później kolorowe misie :)

Widać, płynie w nim inżynierska krew :)



A na brzuszku najlepiej ćwiczy się z ciotką!












Kacper potrafi już robić małe banieczki ze śliny, wkładać całe piąsteczki do buzi i, jak to mówi Tata, "szukać, bo mówili, że gdzieś tam miały być zęby" :) Niedługo chyba zacznie się ząbkowanie, bo i śliny więcej wycieka nam na koszule.








Kacper jest naszym małym Śmieszkiem, a gdy leży w swoim leżaczku-bujaczku i obserwuje świat, przezywamy go Urlopowicz  lub Kuracjusz, bo wygląda tak, jakby brakowało mu już tylko drinka z palemką :)






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz