W sobotę 07. czerwca, Kacper zaliczył swoją pierwszą w życiu wizytę u fryzjera :)
U Pani Fryzjerki! Był dzielny...Początkowo... :) Siedział w swoim wózku, Pani zapięła mu na szyi fartuch ochronny i przystąpiła do cięcia. Pierwsza minuta odbyła się w ciszy...Szok, jaki miał w oczach, zwiastował tylko jedno... To, że od drugiej minuty zaczął się płacz :) Bardziej z powodu spadających na twarz włosów niż z samego faktu ich cięcia :) Ale wytrwaliśmy dzielnie! Kacper wyszedł z nową fryzurą, w samą porę, w dniu rozpoczęcia fali letnich upałów :) Odtąd wydaje nam się poważniejszy i starszy :)
Kochany Synuś :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz