Tak, to jest najlepsze określenie na Jego charakterek...Żywczyk, jakich mało!
Wszędzie go pełno! Kacper już nie chodzi...On BIEGA po całym domu, zawołany przez kogoś, staje przy nim w mgnieniu oka...Gdy usłyszy znienacka otwierające się drzwi, już przy nich jest. Nawet gdy siedzi sobie spokojnie na nocniczku, wystarczy jeden ciekawy Stuk!-Puk!-Bach!, gdzieś z oddali domu, żeby poderwało to Kacperka na równe nogi. I nie ważne, czy nocnik pełen... :) Żywczyk pełną gębą :)
Gdy tylko Natalka zapłacze, leżąc w łóżeczku, pierwszy jest przy niej Kacper. Wspina się na łóżeczko i zagląda, co się dzieje...Potem Mama wyciąga Natusię, a ten tuli się do jej główki, robi "cacy" i "tuli tuli"...
Pewnego dnia rano Mama namoczyła wodą płatki kosmetyczne i przemyła nimi buźkę Natki. Zostawiła potem te płatki w łóżeczku...ok 15, po całym dniu z Nianią, wpadł do domu Kacper. Gdy tylko znalazł się przy łóżeczku, wynalazł sposób, by wziąć płatki. Chwycił je, podszedł do Natalki i położył przy niej :) Kochany brat :)
Kacper ma już (prawie) 13 zębów, niektóre jeszcze nie wyszły w pełni. W związku z tym chętniej je niektóre potrawy (pierogi, ziemniaki, bigos czy kopytka). Równie chętnie gryzie nas gdzie popadnie, gryzie łóżeczko, skórzane meble i zabawki.
Uwielbia przejażdżki autem, byle na krótką metę, bo na dłużej poprostu się nudzi :) Uwielbia wycieczki do Parku Krasnala! Uwielbia piasek z piaskownicy i auto-maszynę na monety, do której Tata wrzuca 2 zł i bujają się w niej razem... Po całej "akcji" Kacper jest nieco znudzony a Tata ma nudności :D
Fajny chłopak rośnie z tego naszego Kacpra!






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz